Podstrony w budowie.

piątek, 17 sierpnia 2012

Magiczny Krąg STUDNIA WIECZNOŚCI


Magiczny Krąg
STUDNIA WIECZNOŚCI


Autor: Libba Bray
Tytu
ł oryginału:  The Sweet Far Thing
Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Stron: 759

Studnia Wieczności – trzeci, a zarazem ostatni tom trylogii Magiczny Krąg.

Po wydarzeniach minionego roku Gemma może odetchnąć, zło zostało pokonane i wszystko powinno ułożyć się po jej myśli. Jednak mamy tu słowo POWINNO, które wprowadza zamęt, wilki podmuch wiatru w ten kruchy domek z kart. Nadchodzi ważny moment w życiu Gemmy i jej towarzyszek: debiut. Jednak  nad jej planami zbierają się czarne chmury. Co tym razem odkryje Gemma? Jakie znaczenie będą miały nadchodzące wizje? Kim jest Mina i jakie ma ona zamiary? Co się stało z Kartikiem? Co oznaczają majowe urodziny?  I najważniejsze: Czym jest Drzewo Wszystkich Dusz? Ono istnieje, czy to tylko mit?
Odpowiedzi na te i na inne pytania znajdziecie w opasłym tomisku, które nosi to brzemię. Lecz ręczę głową, iż czas spędzony w jego towarzystwie nie jest czasem straconym. ;)

N

ieobecność to dziwna sprawa. Gdy przyjaciele są nieobecni, ich osobowość zdaje się potężnieć, aż w końcu ich brak staje się dominującym elementem naszego życia.

Muszę przyznać, iż nieco zdziwiłam się rozmiarem tej książki. (Zwróćcie uwagę na słowo ‘zdziwiłam’  nie znaczy ono przestraszyłam – po prostu nie sądziłam, nie myślałam, że będzie taka wielka. W każdym razie…) Tekst jest lekki i przyjemny – przepływa się tą książkę jak statkiem po niebie (ach, piosenka Jak statki na niebie <nucę>) Właśnie, czyta się ją… szybko (A! co mi tam. Pochwalę się. Przeczytałam ją w ledwo trzy dni 700 stron! Czujecie to? <szpann> haha)  

„N

ie, nie jestem [sama]. Jestem taka jak wszyscy na tym głupim, cholernym, zdumiewającym świecie. Niedoskonała. Nawet bardzo. Ale pełna nadziei. Nadal jestem sobą.


Warto być sobą mieć swoje zdanie i nie naśladować innych. Tym samym czarujemy innych i dysponujemy swoją własną magią. Pamiętajcie o tym!

[...] N

ieobecność to dziwna sprawa. Gdy przyjaciele są nieobecni, ich osobowość zdaje się potężnieć, aż w końcu ich brak staje się dominującym elementem naszego życia [...]”


Tak, przyjaciele. Tak bardzo ważni w naszym życiu… czasami o tym zapominamy, ale niestety błędów nie da się cofnąć trzeba brnąć w to życie dalej.

„L

udzie popełniają błędy, Gemmo. Robimy złe rzeczy kierowani dobrymi pobudkami i dobre rzeczy ze złych pobudek.”



Studnia wieczności bardzo różni się od swoich poprzedniczek. Ma w sobie wiele więcej mroku, uroku, jest bardzo intrygująca i najmniej przewidywalna - właśnie to jest najbardziej pociągające. ^^ Tajemnice…


[…] U

 śmiecha się smutno.
- Teraz znam swoje przeznaczenie.
- Jakie?
- Takie.
Przytula mnie i całuje. […]


Bardzo podobał mi się wątek miłosny. Pokochałam Kartika tak jak Gemma i miałam łzy w oczach w tym momencie. (No dobra, dobra ;D ) Cały czas miałam nadzieję (i prawdę mówiąc nadal mam, choć to ostatnia część), że będą razem.

Zakończenie także mnie zadziwiło, a ostatni fragment dał nadzieję na to, że Gemma spotka jeszcze Kartika.

„U

stanie cichy szloch serc naszych, zdjętych trwogą, Co żyć nie potrafią i umrzeć nie mogą.”



Epoka wiktoriańska, jak i starożytność to moje ulubione przedziały czasowe i chętnie odnoszę się do takiej tematyki w książce. Pani Bray dostaje dodatkowy plus, gdyż pokazała, że można napisać dobrą książkę bez udziału wampirów.
Tak więc GORĄCO POLECAM całą trylogię.


A na zakończenie pamiętajcie:
„Wdzięk, urok i piękno”
Wybaczcie za drobne spoilery.
XO XO Nessy
Lubię czytać